Wielu krytyków oraz specjalistów z zakresu muzykologii uważa, że muzyka filmowa w żaden sposób nie może być uznawana jako klasyczna, czy poważna.
Dzieje się tak z wielu względów. Pierwszy i zarazem najważniejszy jest taki, że większość utworów stworzonych na potrzeby filmu nie spełnia najważniejszego kryterium przynależności do muzyki klasycznej. Chodzi o to, że nie wszystkie utwory grane są na instrumentach napędzanych siłami ludzkimi. Większość z nich ma powiązania z elektryką i nie wydają naturalnych dźwięków. Jeżeli nawet ścieżka dźwiękowa stworzona jest w taki sposób, aby jej wykonywanie było możliwe tylko za pomocą instrumentów właściwych, nie spełnia ona drugiego kryterium muzyki poważnej. Nie jest ona stworzona do celów artystycznych i ma powiązania z innym rodzajem sztuki. Aby coś było zaliczone w poczet muzyki poważnej musi nią być same w sobie, a nie w korespondencji, na przykład z filmem, czy przedstawieniem teatralnym. Idąc tym tropem myślenia trudno nazwać muzyką klasyczną ścieżkę dźwiękową z filmów o samych kompozytorach (a w ostatnich czasach sporo się takich pojawiło), ponieważ są one na trwałe połączone z efektami obrazowymi i wideo. Nagrania do filmów to zupełnie inny dział muzykologii.
Kontakt | Copyright @ 2010 Muzyka klasyczna